Służ ba pięter i czyszczenie dywanów

Nie jest żadną tajemnicą fakt, że zwykle w hotelach w służbie pięter pracują Ukrainki. Być może w lepszych hotelach to się nie zdarza, albo nie zdarza się na taką skalę, ale większość mniejszych, tańszych czy też w ogóle będących miejscami świadczenia usług noclegowych a nie hotelami, jest to niemal nagminne.

Czyszczenie dywanów to nie lekkie zajęcie

czyszczenie dywanówKorzyści z tego płynące są oczywiste – szefostwo ma większe zyski, pracowniczki cieszą się, że dostają tak dużo, podczas gdy w rzeczywistości robią niemal na dwa etaty zarabiając rzadko kiedy choćby najniższą krajową. Z jednej strony profesjonalne czyszczenie dywanów warszawa nie jest pracą, która byłaby wyceniana na setki złotych każdego dnia, ale na pewno nie była to praca lekka tudzież nie wymagająca wysiłku. Znacznie lepiej miały inne działy służby pięter – w końcu jedna z pracownic miała tylko jedno zadanie każdego dnia – robić pranie wykładziny. Nic innego ją nie interesowało. Gdy ktoś prosił ją o pranie dywanów, ona odsyłała go do innego działu, który się tym zajmował. Wszyscy zastanawiali się kto to jest – czy to jakaś nieślubna córka prezesa, która w ten sposób żyje, a może to jakaś jego kochanka, która nie mogła znaleźć pracy a nie była zbyt robotna? W końcu mogłaby zrobić pranie tapicerki, prawda? Ona twierdziła, że nie. Większość czasu przeglądała Internet, czytała gazety i rozmawiała przez telefon z koleżankami, podczas gdy pokojówki harowały w pocie czoła. Myślicie, że czyszczenie tapicerki jest takie fajne i przyjemne? No cóż – nie jest. Zwykle to prawdziwe wyzwanie, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, jak bardzo goście potrafią naświnić w trakcie pobytu. Błoto wszędzie, nawet na łóżkach, butelki, plamy po piwie na dywanie, nie wspominając o innych brudach znajdywanych przez sprzątaczki.

 

Niemniej w jakimkolwiek innym kraju miałyby w tej pracy dokładnie to samo, więc skoro mają pracować u nas za naszą wypłatę, lub u siebie na Ukrainie za jedną trzecią tego, to lepiej, żeby pracowały u nas. Większość hoteli i tak ma braki w kadrach na najniższych stanowiskach, więc nie jest to wcale takie złe.